Schola Cantorum Cracoviensis

Chór Kolegiaty Św. Anny w Krakowie

Dyrygent

Barbara Karpała dyrygent i kierownik artystyczny chóru od chwili jego powstania, absolwentka krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej (Wydziału Wychowania Muzycznego) oraz Studium Dyrygenckiego w klasie prof. Ewy Michnik. Doskonaliła swe umiejętności m.in. w Instytucie Z. Kodály'a w Esztergom, kursach letnich w salzburskim Mozarteum, a także w Innsbrucku oraz w Warszawie. Zajmuje się pedagogiką muzyczną i chóralistyką, prowadzi również chóry dziecięce. Jest autorką szeregu publikacji z zakresu pedagogiki muzycznej.

Barbara Karpała

Zarys życiorysu czyli życia rysowanie

        Jeśli to człowiek wybiera sobie miejsce urodzenia - nie mogła uczynić nic lepszego przed przyjściem na świat. Krakowowi jest wierna całe życie, uznając go za najpiękniejsze miasto. A że znalazła się w rodzinie muzykalnej, nie pozostawało jej nic innego jak nauczyć się grać na skrzypcach i fortepianie. Musiała też, wzorem starszej siostry, ukończyć szkoły muzyczne - podstawową, liceum i wyższą. Wyróżnienie na dyplomie tej ostatniej nie ułatwiło jej znalezienia pracy. Przeciwnie, patrzono na nią podejrzliwie, kiedy szukała jej w szkołach podstawowych i złośliwie oferowano nauczanie wychowania fizycznego, pracy technicznej (obróbka drewna i metalu), matematyki lub fizyki. Wreszcie przyjęła ją życzliwa szkoła po Wawelem i przez kilka lat trudy nauczyciela wychowania muzycznego wynagradzała sobie codziennym spacerem nad Wisłą i widokiem (na zamek) z okna pracowni muzycznej. 

       Zazdrościła trochę "wiecznym studentom", których wielu wałęsało się wtedy po Krakowie, więc przedłużyła sobie studencki żywot o kilka lat, uczęszczając na zajęcia w Studium Dyrygenckim i wgłębiając się w symfonie i koncerty pod kierunkiem prof. Ewy Michnik. 
       Smakując studenckie życie w różnych aspektach śpiewała w zespole folklorystycznym UJ Słowianki, grała w orkiestrze zespołu AGH Krakus oraz w Klubie Folklorystów, prowadzonym przez założycielaSłowianek dra Zdzisława Wagnera. Spotkania z wieloma ciekawymi ludźmi z dawnej Jugosławii, ze studentami slawistyki, wreszcie z pięknem samego Półwyspu Bałkańskiego i jego muzyką w czasie licznych, pełnych wrażeń podróży artystycznych pozostawiły do dziś niezapomniany ślad w jej duszy. 
       W latach osiemdziesiątych rozpoczęła karierę naukową w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie. Prowadziła badania, wygłaszała referaty, pisała artykuły i była współautorką książek z zakresu pedagogiki muzycznej, debatowała nad kształtem polskiej edukacji muzycznej, sama kształciła się też w salzburskim "Mozarteum", Instytucie Kodaly'a w Esztergom, w Akademii Muzyki Dawnej w Innsbrucku. 
       Równocześnie, na prośbę znanego prawie wszystkim krakowianom X. Mieszka Turka, zaczęła prowadzić scholę przy kolegiacie św. Anny. Właściwie nie pamięta początków tej działalności. Z czasem przyzwyczaiła się do zajętych śpiewaniem wieczorów poniedziałkowo-czwartkowych. Znalazła tam bratnie dusze, przyjaciół, pomocne dłonie, fanatyków muzyki oraz najprzeróżniejsze indywidua i indywidualności, dzięki którym stała się tym kim jest - dyrygentką - i to kilku chórów. Bowiem rezygnując z kariery naukowej, zajęła się też dwoma innymi chórami - dla równowagi ducha - dziecięcymi, w krakowskich szkołach muzycznych. 
       Tym sposobem nie ma czasu się nudzić. Może poznawać coraz nowsze utwory, wykonując je jak nie z jednym, to z drugim chórem; dawać po trzy koncerty dziennie (jak to się już zdarzało w sezonie kolędowym), jeździć po trzykroć na te same konkursy i festiwale (jak to się jeszcze nie zdarzyło), dawać koncerty "dwa w jednym" (jak to miało miejsce przy wykonaniu "Stabat Mater" Pergolesiego przez Scholę Cantorum Cracoviensis i chór Szkoły Muzycznej im. B. Rutkowskiego). 
       Ponieważ nie ma czasu szukać odpowiednich piosenek dziecięcych na okoliczność tematycznych koncertów dla dzieci w filharmonii, sama pisze teksty i podrzuca je siostrze, która komponuje melodie. W ten sposób stworzyły niezły tandem. Po głowie snuje jej się kilka pomysłów, które ma nadzieję kiedyś zrealizować, jak nie z jednym to z drugim lub trzecim chórem. A może założy jeszcze jakiś inny zespół? 
       Na razie, aby wyzbyć się takiej pokusy, w wolnych chwilach fotografuje (z braku talentu malarskiego), zbiera gliniane gwizdawki i drewniane fujarki, słucha muzyki i podróżuje, preferując wędrówki piesze. Przeszła nawet szlakiem św. Jakuba Camino de Santiago od Pirenejów do Santiago de Compostela. Lubi wiersz Pawła Hertza:

 Chroń mnie od obojętnych cnót, 
Chroń mnie od ludzi obojętnych. 
Ja wolę biedę, głód i chłód 
Wśród gniewnych, winnych i namiętnych. 

 

i stara się nie być obojętna ani wobec ludzi, ani wobec muzyki. 

 -----------------------------

   Conductor 
   Barbara Karpała is a graduate of the Cracow Academy of Music - the Faculty of Musical and the Conductor's Studium in Professor Ewa Michnik's class. Barbara Karpała has further honed her skills in Z. Kodály's Institute in Estergom, in the Salzburg Mozarteum and in Innsbruck. She practises pedagogy of music and choral studies, running children's choirs and Schola Cantorum Cracoviensis at the collegiate church of St. Ann in Cracow. She is also the author of many publications from the area of the pedagogy of music.